wtorek, 25 maja 2010

0206 Do u Trus'me ??



Spędzić w domu wieczór przed Bożym Ciałem to grzech. Ale przegapić występ jednej z najgorętszych postaci ostatnich lat to już wyrządzić sobie krzywdę na własne życzenie. Klękanie na procesji nie pomoże, smutek i zgryzota pozostaną na długo...

Dlatego w środę 2 czerwca lepiej przestańcie się zamartwiać i porzućcie pokutniczy ton. Wsuńcie wygodne buty i tłumnie ruszajcie do budynku dawnej drukarni na Solcu. Wraz z załogą festiwalu Boogie Brain, który na dobre rozruszał zapuszczone tereny szczecińskiego portu, zapraszamy Was do równie ciekawej, postindustrialnej przestrzeni w Warszawie. Prosto z fabrycznego Manchesteru przybędzie tam nie kto inny, jak sam Tru'sme. Zaufajcie jemu, zaufajcie nam i pozwólcie się uszczęśliwić.

Bo mało jest teraz na świecie tak utalentowanych, a zarazem pracowitych i wyhajpowanych typów jak on. Tru'sme pojawił się niemal znikąd w 2007 roku, wydając owacyjnie przyjętą serię winylowych epek dla chicagowskiej wytwórni Still Music i znakomity longplej "Working Nights".

Charakterystyczny basowy styl, czerpiący garściami z tradycji disco, house'u & techno, z miejsca przysporzył mu wielu fanów wśród największych tuzów, takich jak choćby Juan Atkins, Moodymann czy Ashley Beedle. Gilles Peterson powiedział, że gdyby ktoś miał wyprodukować house’owy kawałek specjalnie dla niego, to byłby to właśnie Trus'me i jego debiutancki numer „Nards". W świecie muzyki elektronicznej ciężko sobie wyobrazić lepszą rekomendację.

Nasz gość słynie z eklektycznych zainteresowań i równie eklektycznych setów, łączących wszystko co najlepsze w tradycji czarnej muzyki tanecznej z najnowocześniejszymi brzmieniami z Detroit, Nowego Jorku czy Berlina. Rok po debiucie Trus'me założył własny label Prime Numbers, która wydając numery takich artystów jak Actress, Move D, Linkwood czy MCDE zdobyła uszy i serca koneserów muzyki elektronicznej na całym świecie. Obydwa albumy Trus'me, dały mu możliwość współpracy z takimi postaciami, jak Dam-Funk, Dabrye, Amp Fiddler czy LCD Soundsystem, a jego samego katapultowały do poziomu gwiazdy. Sukcesy kolejnych wydawnictw i regularne występy na wszystkich kontynentach to tylko potwierdzenie pozycji, jaką Trus'me osiągnął podczas swojej relatywnie krótkiej, lecz wyjątkowo bogatej kariery.

Oprócz występu utytułowanego gościa w noc przed Bożym Ciałem na terenie 1500 m2 zainaugurujemy także działalność patio. Aby właściwie uczcić to wydarzenie zaprosiliśmy dwóch polskich władców kosmicznego i balearycznego brzmienia: Eltrona Johna i WWW. Panowie z przyjemnością zabiorą Was w muzyczną podróż pod gołym niebem.
Na scenie głównej obok gwiazdy wieczoru zaprezentuje się Kuba Sojka - małolat ze Śląska, który jazzującymi brzmieniami podbija świat wbudzając zachwyt min. Laurenta Garniera, Secret Cinema czy Derricka Maya. Czerwony dywan rozwiną im przybysze z galaktyki detroitZDRoJ czyli bshosa & dr dip. Na zmęczonych i poszukujących czeka ambientowo-experymentalny chillout Sonusa z Jazz FM.

To będzie najlepsza impreza w mieście. Trust me.

BOOGIE BRAIN:
Już 23 i 24 lipca w Szczecinie, w samym sercu industrialnej scenerii na śródmiejskiej wyspie zabrzmią najświeższe dźwięki z Wielkiej Brytanii i Berlina skonfrontowane z dokonaniami polskich artystów. Nad brzegiem Odry, w portowym otoczeniu - wśród dźwigów i suwnic - zabrzmią bassline, UK garage, hush house, dubstep, drum’n’bass, Detroit techno, alternative rock, hip hop, disco, punky reggae. Wyspy będzie reprezentować m.in. - Ms. Dynamite. To kobieta, która nawet w dresie wygląda perfekcyjnie, a z lekkością i wdziękiem porusza się w pojemnej stylistyce urban music. MJ Cole - cudowne dziecko i czołowy innowator gatunku UK garage/2step. Benji B – który w rozgłośni BBC 1Xtra pieczołowicie
promuje pełne spektrum soczystych, soulowych brzmień. Enigmatyczny Actress i legendarny Zed Bias. Berlin reprezentować będą Henrik Schwarz, Dixon, Shed i Jahcoozi. Ponadto Polacy - Maria Peszek, Jacek Sienkiewicz, Catz'n'Dogz, Fisz Emade,
Łona & The Pimps, Paprika Korps i wielu, wielu innych. To najświeższe brzmienia w arcyciekawej scenerii - festiwalowa pozycja obowiązkowa dla wszystkich poszukujących muzycznie.

1 komentarz: